December 15, 2007

Duesseldorf – That's The Best I Could Come Up With

Kiedy mialem jakies dziesiec lat, przeczytalem ksiazke opisujaca prawdziwa historie grupy mlodych ludzi, ktorzy w ramach jakiegos tam projektu uczyli sie nurkowac na bezdechu, aby w koncu wyplynac statkiem na Pacyfik i plywac z wielorybami. Po drodze stali sie, oczywiscie, przyjaciolmi, i przezyli, jak to zwykle bywa, wiele przygod, zaciesniajac tym samym, bo jakzeby inaczej, wiezy ich przyjazni, i rozkwitajac, z zaskakujaca intensywnoscia, wewnetrznie. Pamietam, ze jak skonczylem czytac, to sie poplakalem, ku konsternacji moich rodzicow, ktorzy biedni nie mogli zrozumiec, o co mi chodzi. A ja - chociaz nie za bardzo potrafilem sam sobie to wytlumaczyc - nie moglem uwierzyc, ze kiedykolwiek przydarzy mi sie cos rownie niezwyklego, i plakalem z zazdrosci chyba, i poczucia bezsilnosci. Rodzice, wykazujac sie nieprzecietna cierpliwoscia i przytomnoscia umyslu, zaproponowali mi w zamiast plywania z wielorybami wycieczke do Palacu Kultury, i sprawa jakos przycichla.

Mimo to w pewnym momencie w Duesseldorfie, miedzy jedna proba a druga,  przypomnialem sobie ta historie. I zdalem sobie sprawe, ze wlasnie uczestnicze w moim odpowiedniku plywania z wielorybami. 

A oto i ilustracja: me having my epiphany (setki slabszych zdjec do obejrzenia tu i tu).

Going For A Swim




December 05, 2007

Moze nie jest to jeszcze obiecana realcja z Duessledorfu…

...ale jest to z pobytem w Niemczech bezposrednio powiazane: wlasnie wygralem slam w Oxfordzie! Co wiecej: na slamie tym byl Buddy Wakefield, jeden z moich absolutnie ulubionych poetow, opowiadaczy, performerow, Bruce Willis spoken wordu, gosc, ktory wystepowal przed 10 000 ludzmi, ktory byl na tournee z Sage’em Francisem, FFS, i w ogole. I Buddy powiedzial, ze moj tekst mu sie podobal, i troche sobie o tym i owym pogadalismy, i wiem, ze bedzie mi latwiej kiedys jak pojade do Stanow znalezc ludzi, ktorzy beda mnie chcieli.
Czuje sie, jakby Michael Jordan powiedzial mi, ze niezle gram w kosza.


November 28, 2007

Placeholder

Wrocilem.

Wrocilem, ale jeszcze sie nie zregenerowalem. Fizycznie - prawie tak, glos juz mi w zasadzie znormalnial, jeszcze jedna noc i niewyspanie zniknie. Emocjonalnie - pewnie jeszcze minie troche czasu. Siedze przed komputerem ale jakos nie umiem do konca napisac, jak bylo. Wiec zrobie to, co zwykle, czyli poprosze o cierpliwosc. Napisze, napisze. Musze. Ale jeszcze nie dzisiaj.

Witten


November 17, 2007

Pan jest poeta, wiec przyszedl po pieniadze

Curse you, UoW blog site, cusre you and all that you love: juz drugi raz zezarlo mi notke, co niejednemu odebrac by moglo chec do zycia, a co dopiero pisania. Nie poddam sie bez walki: moge na przyklad napisac, ze dawno nie spedzilem tyle czasu tlumaczac wiersze, i to z takich jezykow. Troche bylo dobrego, np. taki poemat proza Sorina Gherguta z Rumunii:

Land art
Ogólnie rzecz ujmujac istnieja dwa rodzaje podrozy: wewnatrz granic i poza nimi. Ktos jednak moglby chciec wybrac sie w podroz po granicy, poruszajac sie wzdluz niej. W tym celu zwykle nalezy wyposazyc sie w bron i odpowiedni mundur, oraz nalezec do strazy granicznej. Straznicy przemieszczaja sie jednak tylko po jednej granicy – zazwyczaj wrecz po jednym jej odcinku. Wzbudzajaca zaufanie osoba moglaby w zasadzie, zaopatrzywszy sie w odpowiednie papiery, przesledzic kilka granic po kolei, ale na granicy nie ma wiele do zobaczenia. Mówi sie, ze sa tam obiekty o znaczeniu strategicznym. Mozna tez czasem spotkac ludzi o ciekawych zyciorysach: przemytnikow, paserow.

W ramach ilustracji moge zaproponowac most: 

Most

A rano lece do Dusseldorfu, zeby wziac udzial w tym: http://www.connected-poetry.org/Index.html. 


November 05, 2007

Hey, at least they're honest

City planner meeting:

- So, I guess that's about it for the centre of Birmingham.
- Yeah... Wait. What's that?
- What's what?
- That little thingy there. Who put it there?
Everyone looks closely at the plans.
- You know, it looks like someone's pencil slipped.
- You know it means we have to redo the whole thing?
- Aw, man, my daughter's in a play this afternoon, I need to go. Can't we just pretend it's an alley or something?
- But we don't NEED an alley here!
- Well...

Alley Oops

November 03, 2007

All you have to do is find the right niche

Part One:

Goth Eucharist

Part two: 

Corporate Communion


October 23, 2007

Do You think She Meant

Dobra, dobra, przyznaje, jakos moje lankijskie obietnice blogowo-fotograficzne troche spalily na panewce. Coz poczac - postaram sie do nich kiedys wrocic  (glodni wrazen i tak juz na pewno dawno wszystko obejrzeli i przeczytali w wersji wydarzen alternatynej wobec alternatywnej wersji wydarzen).

Ale zycie toczy sie dalej, nie samym curry czlowiek zyje, i inne temu podobne, majace na celu przejscie do meritum: otoz mam dwa klejnoty, odkryte podczas poprawiania pierwszego w tym roku akademickim assignmentu z e-learningu (names have been removed to protect me from a lawsuit).

Klejnot 1: Profil Studentki

(...) My dreams:
to swim with dolphins
to suffer (especially in Australia)
to visit many interesting places


Klejnot 2: Historyjka (czesc assignmentu - WII, przypominam, najwyzszy poziom angielskiego na wydziale psychologii pewnej prywatnej uczelni)

Some day Mary’s husband back home really angry.
-What’s happened Mark? Is something goes wrong in the office?
-It is not your business Mary!You always must know what happened and complicated everything!-mutter Mark
Offended Mary go out of the room and started preparing dinner - althought she was cross with her husband. Mark sit in his favourite armchair and started reading newspaper but he can’t concentrate on it. Then his dog- Leszek come running to him and started barking. It was time for a walk. But Mark only throw the newspaper in Leszek and go out.

How exactly does he throw the newspaper in Leszek, that's what I'd like to now. Ja mialem wizje goscia z furia chwytajacego jamnika, wciskajacego w niego zwinieta gazeta i wyrzucajacego go przez okno.

W nastepnej notce (obiecuje, ze nie za miesiac) - rugby. Albo komisariat. Albo i to, i to.


October 03, 2007

Poetry in Unexpected Places

Wroce zaraz do relacji ze Sri Lanki, ale na razie cytat z aukcji na ebayu (original spelling, grammar, punctuation, everything):

WHEN I REVERSE THE CAR CLICKS HAVE BEEN TOLD BY MY LOCAL GARAGE IT WILL COST AROUND £100 FOR A NEW JOINT HAS BEEN DOING THIS FOR A GOOD FEW MONTHS NOW HAS NOT AFFECTED THE DRIVING OF THE CAR FOR I AM ALWAYS GOING FOWARD

I am at a loss for words. Piekne!


September 28, 2007

Been There, Done That Part 1: Sigiriya

Dzisiaj w naszym serialu "Wladcy, ktorzy zamiast berla powinni miec grzechotke", przedstawiamy krola Kasyape. Poczatek standardowy: wyslal swojego starszego brata na samobojcza kampanie w Indiach, po czym zamurowal zywcem swojego ojca, i raz-dwa sam zostal krolem. Kiedy dowiedzial sie, ze jego brat zyje i usiluje zebrac armie, zeby pomscic ojca, postanowil zbudowac fortece, w ktorej moglby odeprzec jego atak. Wybral miejsca zwane Sigiriya, gdzie juz od paruset lat mieszkali buddyjscy mnisi. Przyznacie, ze wyglada na w miare trudne do zdobycia:

Sigiriya

So far, so good: w jedyne siedem lat zbudowal zamek, ktory pokryl caly szczyt gory; postawil nawet wielkiego lwa, przez ktorego paszcze wchodzilo sie do srodka. Z lwa zostalo niewiele, ale musial byc niezly, sadzac po lapach:

Lew

Kasyapa mial jednak pare problemow. Jednym z nich bylo to, ze cierpial na lek wysokosci - mozna bylo pomyslec, zanim sie zbudowalo zamek na urwisku, nie? On jednak rozwiazal to tak, ze przy wszystkich sciezkach i schodach prowadzacych na gore postawil murki, tak, ze nie widzial przepasci. Wyglada to tak mniej wiecej:

Murek

A teraz gwozdz programu: mimo calej szopki z zamkiem na gorze, anty-agorafobicznymi murkami itp. itd., kiedy brat Kasyapy nadciagnal wreszcie ze swoja armia najemnikow, nasz bohater nie wytrzymal i ZSZEDL NA DOL zeby walczyc na polu. Potem, oczywiscie, jego slon spanikowal, co jego zolnierze, ma sie rozumiec, zinterpretowali jako ucieczke, wiec sami, co naturalne, zaczeli zwiewac, podczas gdy Kasyape otoczyli zolnierze brata, na co on popelnil, jak mozna bylo przewidziec, samobojstwo, zeby nie dac sie schwytac. Pewnie jest w tym jakis moral, ale mnie na razie umyka. Zamiast tego - widok z Sigiriya:

Widok

Samo zwiedzanie Sigiriyi robi olbrzymie wrazenie (maja 1500-letnie fontanny ktore dalej dzialaja - come on) i wysoce surrealistyczne, bo cale miejsce naprawde bardzo przypomina poziom gry komputerowej. Sa nawet NPCs, pojedynczy i grupkach, ktorzy spawnuja sie tu i owdzie i atakuja z okrzykiem "Hello, yes! Where from? Want to buy coconut monkey-box?" Po paru probach stwierdzilismy, ze grzeczne acz stanowcze odmowienie po polsku dziala znacznie skuteczniej, niz angielskie "no, thank you". Poslugujac sie ta metoda szczesliwie dotarlismy na szczyt:

Zdobywcy

Na szczycie natomiast oddalismy sie roznorakim ekscesom nie przystajacym do powagi miejsca. Marcin w pozycji banana:

Banan

Bohdan w pozycji, eee:

eee.jpg

Karolina na tronie:

tron.jpg

Ola - zdjecie na tyl okladki albumu:

Album

Surrealizmu calemu epizodowi dodawal fakt, ze mieszkalismy w miejscu, ktore bardzo przypominalo domek jakiejs czarownicy. Ukryte toto za krzakami, kwiatami i ogrodkiem z ziolami, i umeblowane w stylu, hmm, o takim:

Baba Jaga

I tym estetycznie kontrowersyjnym akcentem konczymy dzisiejsza edycje. More to come soon.


September 26, 2007

Been There, Done That, Part 0 (Pilot)

Wrocilismy, wszystko w porzadku. Teraz sekundka na oddech i zaraz zaczne stopniowo wrzucac opowiesci, anegdoty i zdjecia – niestety dostep do internetu okazal sie podobny do zarostu u niektorych: rzadki, marny, i niechciany, co skutecznie uniemozliwilo trzymanie sie koncepcji nr 1, czyli relacji na biezaco.
Zamiast tego dostaniecie emotion recollected in tranquility. Tyz piknie, jak mawial Wordsworth.


December 2022

Mo Tu We Th Fr Sa Su
Nov |  Today  |
         1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31   

Blog archive

Loading…

Most recent comments

  • mnie ostatnio ciagle google pisza, ze moje zapytania przypominaja zapytania wysylane przez wirusy ko… by Dot. on this entry
  • heheh nowy album Saula Wlliamsa nazywa si Niggy Tardust :D by nixon on this entry
  • oo! ktos to wkleil ao, ale ja i ciebie wypatrzylam! :)) http://www.youtube.com/watch?v=il5lY_UJ0TQ by Dot. on this entry
  • nix – to byl projekt poezji perypatetycznej, a nie slam, wiec nic sie nie dalo wygrac :) przeszlismy… by on this entry
  • berliner schnitzel i woda z parowek! by Dot. on this entry

Search this blog

Tags

Not signed in
Sign in

Powered by BlogBuilder
© MMXXII